RSS

Wypróbowany i nienaganny pracownik Jezusa Chrystusa.


Jakiej rady udzielił apostoł Paweł młodemu Tymoteuszowi, mówiąc: „Staraj się usilnie o to, abyś mógł stanąć przed Bogiem jako wypróbowany i nienaganny pracownik, który wykłada należycie słowo prawdy. ” Te słowa znajdziemy w 2 Liście do Tymoteusza, rozdziale 2, wersecie 15. Czego wymaga się od nienagannego pracownika, który wiernie nauczałby Słowa Bożego, by jego słowo było żywe i pożyteczne dla słuchaczy? Aby odpowiedzieć na to pytanie, powinniśmy zacząć od samego początku. Nie da się być dobrym pracownikiem bez osobistej znajomości Tego, komu służy. On musi zatem być przede wszystkim dzieckiem Bożym, musi narodzić się na nowo.

Ktoś może jednak zapytać: czy można głosić i służyć w kościele i nie być zbawionym? Okazuje się, że jest to możliwe. Kilka wersetów wyżej wymienieni są tacy dwaj pracownicy, „do nich należy Hymeneusz i Filetos. ” (2Tym. 2:17). O nich Paweł zmuszony był powiedzieć, że „z drogi prawdy zboczyli …przez co podważają wiarę niektórych. ” (2Tym. 2:18). Przyjaciele, człowiek, w którym nie ma odbicia Chrystusa, nie może wiernie nauczać Słowa Bożego. Jak może on nauczać słowo Tego, którego sam nie zna? Nie myślmy, że każdy jest zdolny do takiej posługi. Tylko ten, kto zna główną postać Biblii - Jezusa Chrystusa, jest do tego zdolny. Dlatego samo korzystanie z Biblii, a nawet jej znajomość, nie oznacza, że ​​dana osoba jest gotowa do posługi Słowa. Osobiste poznanie Jezusa Chrystusa jest pierwszym niezbędnym warunkiem, ponieważ On jest kluczem dającym poznanie Słowa. A jeśli ktoś nie zna Go, jak może poznać Jego Słowo, a tym bardziej głosić je innym? Biblia to nie jest zwykła Księga. Oczywiście, dla kogoś, kto nie zna Jezusa, ta Księga jest martwa. Dlatego przede wszystkim, aby poznać Biblię, zrozumieć ją i móc nauczać innych, trzeba mieć osobistą więź z Jezusem Chrystusem.

Spójrzmy, jak ważna w Bożym planie jest posługa Słowa. Psalmista mówi: „Bo nad wszystko wywyższyłeś imię i słowo swoje. ” (Ps. 138:2). Zauważmy, jak od pierwszych wersetów Biblii, aż do końca Nowego Testamentu Bóg przemawia z jej kart. On mówi w Starym Testamencie, mówił podczas ziemskiej posługi Jezusa Chrystusa i nadal mówi w okresie Kościoła Nowego Testamentu. Wszystko, co Bóg czynił, co kontynuował, i co czyni dzisiaj, dokonuje przez Swoje Słowo. „I rzekł Bóg: Niech stanie się światłość. I stała się światłość. ” (Ks.Rodz. 1:3). Tak rozpoczyna się stworzenie świata. Usuńmy to słowo, a nic nie pozostanie. Bóg nic nie czyni bez Słowa.

Prześledźmy posługą Jezusa Chrystusa tutaj na Ziemi. Wypędzał demony słowem, uzdrawiał chorych słowem, wskrzeszał umarłych słowem, gromił burze słowem, odpuszczał grzechy słowem. Tak, On wszystko czynił słowem. I dzisiaj, w naszych czasach, Bóg kontynuuje swoje wielkie dzieło właśnie przez Słowo. On wybrał człowieka, aby przez Jego usta przekazać swoje Słowo. Czyż to nie zdumiewające? W Starym Testamencie Bóg przemawiał przez proroków. Wraz z przyjściem Syna Bożego na Ziemię, Słowo Boże wcieliło się w Niego - jak mówi Jan w rozdziale 1 swojej Ewangelii: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas. ” (Jana 1:1,14).

Spójrzmy drodzy przyjaciele, jak Bóg przemawia w tych trzech okresach: w okresie Starego Testamentu, w czasie ziemskiego życia Jezusa Chrystusa oraz w naszym okresie Nowego Testamentu. W okresie Starego Testamentu Bóg przemawiał przez proroków, i co ciekawe, prorocy wypowiadali słowa Boże tylko wtedy, gdy otrzymywali objawienie z góry, gdy mieli wizję lub gdy Bóg wkładał Swoje słowa w ich usta. Dlatego też posługa tych starotestamentowych proroków była możliwa tylko wtedy, gdy bezpośrednio otrzymywali objawienie od Boga i co dziwne, niektórzy z nich prorokowali, to znaczy wypowiadali słowa Boże, pomimo swoich niewłaściwych relacji z Bogiem. Takim prorokiem był na przykład Balaam. Apostoł Piotr wprost mówi o nim, że porzucił swoją drogę, że zbłądził i „ukochał zapłatę za czyny nieprawe. ” (2Ptr. 2:15). W danym przypadku Bóg nie użył po prostu ust tego człowieka, aby wypowiedzieć swoje słowo, ale widzimy, że użył do tego celu osła. I to osła tego niegodnego proroka. Ale nie jest zamiarem Boga przemawiać przez zwierzęta. Bóg przemawia przez człowieka.

W drugim okresie, kiedy Jezus Chrystus pojawił się na Ziemi, widzimy w nim Człowieka doskonałego. Każde Jego słowo było Słowem Bożym. On jest Słowem, jak mówi Pismo Święte. A teraz, w okresie Nowego Testamentu, Bóg mówi również przez człowieka, ale w przeciwieństwie do okresu starotestamentowego, człowiek nie jest już tylko biernym narzędziem, którego można użyć do głoszenia Słowa Bożego tylko w tych szczególnych momentach, gdy zstępuje na niego Duch Święty. Dzisiaj różnica polega na tym, że Duch Boży nie tylko przebywa z dzieckiem Bożym, ale żyje w nas, to znaczy w każdym człowieku narodzonym na nowo. I tylko ci, w których mieszka Duch Święty, mogą być sługami Słowa. I w takim stopniu, w jakim człowiek poddaje się Duchowi Świętemu, w takim stopniu Bóg może mówić przez niego.

Jak wspomniałem wcześniej, główną i centralną postacią Biblii jest Jezus Chrystus. My musimy o Nim głosić, jak mówi apostoł Paweł: „my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego. ” (1Kor. 1:23). Ale nie poznamy Go, a tym bardziej będziemy głosić, jeśli nie mieszka w nas Duch Święty. W przeddzień zstąpienia Ducha Świętego Chrystus powiedział: „Lecz Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem. ” (Jana 14:26). Dlatego poznać Chrystusa i zrozumieć Jego słowo możemy tylko z pomocą Ducha Świętego. „Lecz ja wam mówię prawdę” - powiedział Jezus Chrystus swoim uczniom - „Lepiej dla was, żebym ja odszedł. Bo jeśli nie odejdę, Pocieszyciel do was nie przyjdzie, jeśli zaś odejdę, poślę go do was. ”

Co Chrystus przez to chce powiedzieć? A to, że Duch Święty zastąpi Go, zastąpi we wszystkim, czym był On dla uczniów, gdy był z nimi na Ziemi. „Lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę, bo nie sam od siebie mówić będzie, lecz cokolwiek usłyszy, mówić będzie, i to, co ma przyjść, wam oznajmi. ” (Jana 16:13). „On Mnie uwielbi” - tak mówi Chrystus o Duchu Świętym - „bo weźmie z mojego i wam oznajmi.” (Jana 16:14). Dlatego drodzy przyjaciele, aby wiernie nauczać Słowa Bożego, słowa prawdy, wierny pracownik musi znać Tego, którego głosi. A znać może tylko należąc do Niego i będąc pod wpływem Ducha Świętego.

Aby jednak Bóg mógł mówić przez człowieka, musi on znać Jego Słowo, które jest zapisane. Wiedzcie, że pracownik godny tego powołania nigdy nie powie niczego od siebie. On nie uznaje niczego za Słowo Boże, poza Pismem Świętym. Po tym można rozpoznać prawdziwego sługę Słowa. Drodzy przyjaciele, nie ma innych Pism Świętych poza 66 księgami Biblii, a każdy, kto twierdzi, że ma objawienie poza Biblią lub cokolwiek ponad to, czego naucza Biblia, nie jest sługą Bożym. Słowa Boże znajdujemy w Piśmie Świętym, w Starym i Nowym Testamencie. I nie możemy dodawać niczego więcej do tej świętej Księgi. Dlatego, aby być pracownikiem, który wiernie naucza słowa Prawdy, musimy znać to słowo Prawdy i przestrzegać tego, co w nim jest napisane. On nie może przyjmować czegoś, co nie jest w Słowie Bożym.

Drodzy bracia i siostry, my mamy prawo głosić tylko to, co Bóg już powiedział w Swoim Słowie. I w takim stopniu, w jakim człowiek jest nasycony Słowem i znajduje się pod kontrolą i wpływem Ducha Świętego, Bóg może go użyć dzisiaj. Taki człowiek będzie w stanie nauczać Słowa, jak mówi apostoł Paweł „w każdy czas, dogodny czy niedogodny. ” (2Tym. 4:2). Innymi słowy, on zawsze będzie użytecznym narzędziem w rękach Boga. O, jak ważne jest, abyśmy znali Słowo Boże, byli nim przesiąknięci, rozmyślali nad nim dniem i nocą. Apostoł Paweł mówi do Tymoteusza: „Ale ty trwaj w tym, czegoś się nauczył i czego pewny jesteś, wiedząc, od kogoś się tego nauczył. I ponieważ od dzieciństwa znasz Pisma święte, które cię mogą obdarzyć mądrością ku zbawieniu przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany. ” (2Tym. 3:14-17).

Zwróćmy jednak uwagę, że istnieje trzeci warunek, aby człowiek był nienagannym pracownikiem. Tym warunkiem jest życie w świętości. Bóg nie może użyć nieczystego naczynia. Na przykład, nikt nie może powiedzieć, że dzisiaj nie jest głoszone Słowo Boże. Czyż nie tak. Ale ze smutkiem muszę stwierdzić, że posługę słowa w mocy Ducha Świętego dzisiaj jest trudno znaleźć, a jeśli ona zamilknie, to Chrystus mówi: „kamienie krzyczeć będą. ” (Łuk. 19:40). Bez wątpienia Bóg może dziś głosić Swoje słowo przez osła, tak jak czynił to w Starym Testamencie, i jeśli zajdzie taka potrzeba, to to uczyni. Ale to nie jest Jego wola. On wybrał człowieka, aby głosił Jego słowo ustami.

I tak, aby być godnym pracownikiem, cały sekret znajdziemy w pierwszych słowach naszego tekstu. Spójrzmy na te słowa: „Staraj się usilnie o to, abyś mógł stanąć przed Bogiem jako wypróbowany i nienaganny. ” W tym tkwi cała tajemnica. Całkowite podporządkowanie się Bogu, wszystko inne nie jest ważne, czy jesteś mówcą, czy masz wyższe wykształcenie, dobrą pamięć, czy posiadasz inne talenty. Bóg z pewnością może to wszystko wykorzystać. Ale nie o to chodzi. Chodzi o stopień Twojego oddania Bogu. O to, w jakim stopniu oddałeś się do Jego dyspozycji. W tym tkwi cała tajemnica. Wtedy przyjacielu, nie ma ograniczeń co do tego, co Bóg mógłby uczynić przez Ciebie. Podsumowując, Bóg może nas użyć tylko w takim stopniu, w jakim jesteśmy Mu oddani. Tylko wtedy będziemy czystymi naczyniami, przez które będzie mógł wlewać Swoje słowo z mocą i obfitością.

Chciałbym teraz zwrócić się szczególnie do tych, których Bóg powołał do posługi Jego słowa. Samo powołanie nie wystarczy, drodzy bracia. Musimy być naczyniem czystym, człowiekiem Bożym, doskonale przygotowanym do wszelkiego dobrego dzieła. Na zakończenie przypomnę słowa apostoła Pawła z Listu do Rzymian: „Proszę więc was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali wasze ciała jako ofiarę żywą, świętą, przyjemną Bogu, bo taka winna być duchowa służba. A nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu swego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe. ” (Rzym.12:1-2). Czyniąc to, możemy przemienić każde nasze słowo w modlitwę, ponieważ będzie przesiąknięte Duchem Świętym, będzie zgodne ze Słowem Bożym i będzie płynąć z czystego naczynia. Takiej służbie zawsze będzie towarzyszyć uwielbienie i wypełni zamysł Boży. Właśnie takich pracowników Bóg szuka dzisiaj.

A jeśli jeszcze nie jesteś zbawiony przyjacielu, nie poznałeś i nie przyjąłeś Jezusa Chrystusa jako swojego osobistego Pana i Zbawiciela, to uczyń to teraz. Wezwij imię Pana, a będziesz zbawiony - mówi Słowo Boże. Niech ta chwila będzie momentem całkowitego oddania się Bogu. Niech Duch Boży pomoże Ci w tym. Amen.

Prześlij komentarz

Szukaj na tym blogu

Followers

Obsługiwane przez usługę Blogger.

OSTATNIE POSTY