RSS

Idźcie i głoście ludziom wszystkie słowa, które darzą życiem.


Drodzy bracia  i siostry możemy być absolutnie pewni, że po każdym błogosławieństwie, po każdym nowym zesłaniu Ducha Świętego, po każdym przebudzeniu nastąpi próba, tzn. że każde nowe zwycięstwo Królestwa Bożego powoduje nowy wybuch wrogości i antagonizmu ze strony wroga. Fakt ten jest wyraźnie ukazany na kartach całej Biblii, a w szczególności w Księdze Dziejów Apostolskich.

Pamiętamy, jak po pierwszych dwóch atakach wroga, najpierw z zewnątrz, a potem od wewnątrz, Kościół doświadczał nowego błogosławieństwa i wylania Ducha Świętego. W rozdziale 5 czytamy, że „przybywało też coraz więcej wierzących w Pana, mnóstwo mężczyzn i kobiet. ” (Dzieje 5:14). Mówi się także, że „przez ręce apostołów działo się wśród ludu wiele znaków i cudów. ” „Również z okolicznych miast Jerozolimy schodziło się wielu przynosząc chorych i dręczonych przez duchy nieczyste i wszyscy oni zostali uzdrowieni. ” (Dzieje 5:12,16).

Ale zaraz potem widzimy, jak Kościół ponownie znajduje się w trudnościach. Wróg przygotowuje się do ponownego ataku. Spójrzmy, co powiedziane jest w rozdziale 5, wersecie 17 i 18: „Wtedy wystąpił arcykapłan i całe jego otoczenie, stronnictwo saduceuszów, napełnieni zazdrością, pojmali apostołów i wtrącili ich do więzienia publicznego. ” Jak mocne i znaczące było świadectwo apostołów możemy ocenić na podstawie ważnego spotkania zwołanego przez przeciwników oraz słów samego arcykapłana. Oto, co on mówi apostołom: „oto napełniliście nauką waszą Jerozolimę. ” (Dzieje 5:28). W ten sposób przyznali się do całkowitej porażki w walce z wyznawcami zmartwychwstałego Chrystusa i zwycięstwa Jego Kościoła.

Wrogowie chrześcijaństwa nie biorą pod uwagę jednego, a mianowicie tego, że tak naprawdę walczą nie z człowiekiem, ale z Bogiem. Dlatego też czytając Dzieje Apostolskie nie da się przewidzieć tego, o czym dowiemy się w kolejnym akapicie. Jedyną rzeczą, którą możemy wiedzieć, jest to, że w ten czy inny sposób zwycięstwo będzie pochodzić od Boga.

Władze pojmały apostołów i wtrąciły ich do więzienia publicznego, aby następnego dnia rozprawić się z nimi. Gdy następnego dnia wysłali swoich ludzi, aby ich przyprowadzili, okazało się, że w więzieniu nie ma apostołów. Oni oznajmili: „Więzienie znaleźliśmy zamknięte z całą starannością, a również strażników stojących przed drzwiami, lecz gdy otworzyliśmy, nie znaleźliśmy wewnątrz nikogo. ” (Dzieje 5:23). „Wówczas nadszedł ktoś i oznajmił im: Ludzie, których wtrąciliście do więzienia, stoją w świątyni i nauczają lud. ” (Dzieje 5:25). Tak, wszystko było pod kontrolą Boga, On pisze historię Kościoła.

Powiedzcie mi, kto mógł przewidzieć, łącznie z samymi apostołami, że w nocy Bóg pośle tam swojego anioła i otworzy drzwi więzienia. Takiego biegu rzeczy wrogowie nie przewidzieli. Czy w ogóle ktoś mógł przewidzieć takie wybawienie i to w dodatku za pośrednictwem anioła? Coś takiego nie mogli sobie wyobrazić zwłaszcza saduceusze, którzy nie wierzyli ani w anioły, ani w duchy. Im nawet do głowy nie przychodziło, że więźniowie zostaną uwolnieni przez nieistniejącego anioła. Taka jest Boża ironia. Wrogowie chrześcijaństwa nie biorą pod uwagę faktu, że mają do czynienia nie z człowiekiem, ale z Bogiem.

W dzisiejszej rozważaniu chciałbym zwrócić uwagę na tego anioła posłanego przez Boga, który uwolnił apostołów z więzienia. A raczej nie tyle na samego anioła, co na słowa przez niego wypowiedziane. On powiedział im coś bardzo ważnego i jego słowa także odnoszą się do nas dzisiaj w takim samym stopniu, jak do apostołów tej ważnej nocy. O aniołach autor Listu do Hebrajczyków pisze: „Czy nie są oni wszyscy służebnymi duchami, posyłanymi do pełnienia służby gwoli tych, którzy mają dostąpić zbawienia? ” (Hebr. 1:14). Z aniołami spotykamy się nie raz na kartach Dziejów Apostolskich. Wspomina się o nich co najmniej 6 razy i za każdym razem pełnią oni jakąś szczególną posługę na rzecz dzieci Bożych. W tym przypadku ten służebny duch otwiera drzwi więzienia dla świadków Boga.

Ale czy zauważyliście, że Pan nie nakazuje aniołowi głosić Ewangelię? On uwalnia apostołów z więzienia, ale nie głosi Słowa. Jak myślicie: czy anioł Pański sam nie mógłby głosić wszystkich słów, które darzą życiem, które nakazuje głosić apostołom? Z pewnością potrafiłby mówić bardziej elokwentnie niż dawniejsi rybacy. Zamiast tego on otwiera drzwi więzienia i mówi więźniom, aby poszli i stanęli w świątyni i „głosili ludowi wszystkie te słowa, które darzą życiem. ” (Dzieje 5:20). On sam takiego nakazu od Boga nie otrzymał.

Drodzy bracia i siostry, pomyślcie o tym, jakie mamy wspaniałe powołanie. Czy ktoś dostąpił większego zaszczytu niż posłańcy Boga, świadkowie Chrystusa? Nie mogę sobie wyobrazić bardziej zaszczytnego zadania. Co jest bardziej odpowiedzialne: zarządzanie na przykład potężnym imperium czy głoszenie dobrej nowiny o miłości Bożej. Nie ma na świecie wyższego powołania niż wskazać ginącej ludzkości drogę zbawienia i mówić ludziom, jak mogą znaleźć życie wieczne.

I dlatego Pan powierza to nie swoim aniołom, ale nam, ludziom. Tak, nie mogę powstrzymać się od zawołania wraz z psalmistą: „Czymże jest człowiek, że o nim pamiętasz, albo syn człowieczy, że troszczysz się o niego? ” (Ps. 8:4). Prawdą jest, że powiedziano: „Uczyniłeś go bowiem niewiele mniejszym od aniołów. ” (Ps. 8:5). Ale jeśli chodzi o głoszenie dobrej nowiny, ukoronowałeś go Boże chwałą i czcią ponad aniołami. I ten zaszczyt jest dany każdemu dziecku Bożemu. Uwierzcie mi, że po tym jak anioł uwolnił apostołów i nakazał im iść i głosić ludziom słowa życia, on sam zapewne chciał zostać i czynić to, ale nie to było jego zadaniem. Nie wątpię, że gdyby Pan powierzył ewangelizację świata swoim aniołom, to w jednej chwili niebo by opustoszało i w możliwie najkrótszym czasie ewangelizacja zostałaby dopełniona.

Dlaczego Pan wybrał człowieka, aby tak słabe i niedoskonałe stworzenie było Jego reprezentantem, Jego świadkiem tutaj na Ziemi. Dlaczego te dzieło nie zostało powierzone aniołom? Z bardzo prostego powodu. Przecież aniołowie nie znają miłości Bożej tak, jak może ją poznać odkupiony grzesznik. Aniołowie nie znają radości, zmiłowania i przebaczenia, tak jak zna to człowiek wybawiony z niewoli grzechu. Aniołowie nie wiedzą, co oznacza grzech i dlatego nie są w stanie kochać tak bardzo, jak grzesznik, któremu przebaczono grzechy. Nie mogą mieć takiego współczucia i litości dla grzesznika, jakie ma człowiek wybawiony przez Pana z mocy grzechu. Prawdziwym świadkiem Chrystusa może być każdy, kto doświadczył łaski Bożej, Jego miłości, miłosierdzia i przebaczenia. Tak, pomimo wszystkich naszych słabości i niedostatków, tylko osoba, która doświadczyła nowo narodzenia, może opowiedzieć innym o Bożej miłości.

Co więcej, Pan wybawił człowieka słabego i nic nieznaczącego, aby mógł być Jego pracownikiem w szerzeniu dobrej nowiny, a wtedy pomnaża się chwała Boża. Zaprawdę, jeśli pomyślimy, jakim ważnym narzędziem jesteśmy w Jego rękach i jeśli dzięki naszej służbie dusze znajdują zbawienie, a dzieci Boże umacniają się w wierze, to powiedzcie, czym możemy się chwalić. Tylko naszym Panem Jezusem Chrystusem. On sprawia, że ​​jest to możliwe, a im słabsze naczynie, tym większa chwała Jemu. Pan wszystko tak urządził, aby żaden człowiek nie chełpił się przed obliczem Bożym. Dlatego też, jeśli ludzie otrzymają błogosławieństwo dzięki naszej posłudze, zależy to całkowicie od Tego, który powiedział: „Ja jestem z wami po wszystkie dni... beze Mnie nic uczynić nie możecie. ” (Mat. 28:20,Jana 15:5). Nigdy nie zapominajmy, że nasza służba będzie błogosławiona i skuteczna, na ile będziemy narzędziami w rękach Boga.

Mój drogi bracie i siostro, nie zniechęcaj się tym, że wydajesz się sobie małym, nic nie znaczącym Dawidem, najmniejszym z braci. Jeśli Twój „trzos jest wypełniony gładkimi kamieniami„ Słowa Bożego, a Twoje serce napełnione jest wiarą i miłością do Jezusa, wtedy Pan jest z Tobą i możesz śmiało iść naprzód z dobrą nowiną, prosto do obozu wroga w imię Pana Zastępów. A Pan przez Ciebie pokona Goliata. Dlatego patrząc na sprawcę i dokończyciela naszej wiary - Jezusa, głośmy Słowo z całą śmiałością, odwagą i Bożym entuzjazmem. Do tego wielkiego dzieła powołał nas Pan. Nieważne, jak słabi jesteśmy, naszym zadaniem jest głosić miłość Boga, a rezultaty posługi pozostawmy Panu.

Przyjrzyjmy się, jakich dokładnych wskazówek udziela anioł, które powinniśmy czynić. To nie pierwszy raz, gdy anioł przekazuje ludziom orędzie Boże. Pamiętamy, jak w dniu zmartwychwstania Chrystusa anioł ukazał się kobietom i powiedział: „Idźcie szybko i powiedzcie jego uczniom, że zmartwychwstał. ” (Mat. 28:7). On sam nie poszedł, kazał kobietom to powiedzieć. Każde słowo wypowiedziane przez anioła apostołom miało wielkie znaczenie.

Spójrzmy więc, co anioł powiedział apostołom po tym, jak wyprowadził ich z więzienia i otworzył im drzwi. Ukryjcie się, to nie czas na głoszenie, zróbcie sobie przerwę, aż wszystko się uspokoi i wróg nie będzie niepokoił, nie drażnijcie go. Nie, anioł nic takiego im nie powiedział. Wyprowadził ich w nocy i natychmiast polecił, aby udali się do świątyni i tam przemówili. „Idźcie, a wystąpiwszy, głoście ludowi w świątyni wszystkie te słowa, które darzą życiem. ” Innymi słowy, nie zwlekajcie, to pilna sprawa, idźcie teraz, pospieszcie do świątyni i tam powiedzcie ludziom wszystkie słowa życia.

W tym nakazie, aby się spieszyć i nie zwlekać, widzę wielką mądrość. W chwilach zagrożenia i sytuacji niebezpiecznej łatwo dojść do wniosku, że należy się odpoczynek, potrzebujemy wytchnienia. Gdy jednak zatrzymamy się, zagrozi nam jeszcze większe niebezpieczeństwo. My dajemy wrogowi możliwość wpływania na nas i wywołania w nas strachu. W chwili takiego wahania możemy odpowiedzieć przebiegłemu wrogowi słowami Nehemiasza. „Wielkiej pracy się podjąłem i nie mogę jej przerwać. ” Tak, wróg wyśle ​​swoich posłańców z różnymi ofertami, które mogą stać się dla nas pokusą. Nasza reakcja na wszystkie jego podstępne i kłamliwe rady, to pamiętać, że naszym jedynym zadaniem jest głoszenie słowa życia i dotyczy to każdego z nas.

Najprawdopodobniej apostołowie chcieliby dowiedzieć się przynajmniej czegoś o tym służebnym duchu, który przyszedł ich wybawić. W końcu było to ich pierwsze spotkanie z aniołem. Nigdy wcześniej nie doświadczyli takiego cudu. Ciekawie byłoby zgłębić tę tajemnicę, dowiedzieć się, jak anioł otworzył drzwi, i to bez klucza i bez hałasu, tak że nawet strażnicy się nie obudzili. Nie po to jednak został posłany anioł.

Drodzy przyjaciele po co teraz zaprzątać głowę tajemnicami, których Bóg nie raczył nam objawić? Nadejdzie dzień, gdy Pan je objawi. Na razie musimy pamiętać o tym, że: „to, co jest zakryte, należy do Pana, Boga naszego, a co jest jawne, do nas. ” (VMoj. 29:28). Nie rozpraszajmy się zadając pytania, na które Bóg nie daje nam jasnej odpowiedzi. Nasze zadanie jest jasne - „iść i głosić ludowi wszystkie słowa, które darzą życiem. ” Wystarczy, że otrzymaliśmy polecenie głoszenia tego, co Pan objawił nam w swoim Słowie?

Ale anioł nie tylko każe apostołom iść bez zwłoki, ale tymi słowami życia wskazuje do kogo i gdzie powinni się udać. „Idźcie i wystąpiwszy, mówcie do ludzi w świątyni. ” Ale ktoś powie, oczywiście, że w świątyni, no bo gdzie przychodzili ludzie modlić się. Tak, to prawda, ale właśnie tutaj, w świątyni, spotykali się saduceusze, najzagorzalsi przeciwnicy młodego Kościoła. Było to więc miejsce niebezpieczne, gdyż tutaj władze pojmały ich i wtrąciły do ​​więzienia, a anioł wysyła ich tam ponownie. Idźcie tam, gdzie gromadzą się ludzie i gdzie wiele osób was usłyszy. Tam głoście te słowa życia. Wróg chciałby, aby się gdzieś ukryli, w jakimś odległym zakątku. Ale Pan mówi, aby szli tam, gdzie są ludzie.

Bracia i siostry, nigdy nie zapominajmy, że dobra nowina, którą Pan polecił nam głosić, ma zasięg ogólnoświatowy. Biblia nie czyni różnicy między narodami ani różnicy po względem społecznym. Idźcie i przemawiajcie do ludzi, głoście dobrą nowinę dla wszystkich narodów na całym świecie. „I będzie głoszona ta ewangelia o Królestwie po całej ziemi na świadectwo wszystkim narodom, i wtedy nadejdzie koniec. ” - mówi Słowo Boże. (Mat. 24:14). Czasu jest mało, więc nie bądźmy leniwi. Pan chce, abyśmy byli mądrzy, cenili czas, bo dni są złe. Pan nałożył na nas ogromną odpowiedzialność. Głoszenie wszystkich słów życia jest największym powołaniem, dlatego z Bożą pomocą pełnijmy naszą posługę z całą odwagą i gorliwością, wiedząc, że On jest z nami po wszystkie dni, aż do skończenia świata.

Anioł nie tylko daje apostołom polecenie, aby głosili i wskazuje, gdzie i komu mają głosić, ale także mówi, co należy głosić - „wszystkie te słowa, które darzą życiem. ” A jakie są te słowa życia? W wersecie 42 tego 5 rozdziału Dziejów Apostolskich czytamy następujące słowa: „Nie przestawali też codziennie w świątyni i po domach nauczać i głosić Jezusa Chrystusa. ” Tak, cała dobra nowina wyraża się w imieniu Jezusa Chrystusa. To właśnie oni głosili. To są słowa, które związane są z cudownym imieniem i dziełem naszego Zbawiciela. Wszystkie te słowa życia znajdziemy w świadectwie Piotra przed Sanhedrynem. One są fundamentem dobrej nowiny. One powinny być dla nas, jak pięć gładkich kamyków w torbie pasterskiej młodego Dawida. Wraz z nimi Dawid pokonał Filistyna - Goliata, a my pokonamy naszego wroga. Pięć gładkich kamyków symbolizuje śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, prawdę, że jest naszym Panem i Zbawicielem oraz dar Ducha Świętego, którego On nam dał. Tymi słowami życia apostołowie zdobywali dusze dla Jezusa Chrystusa.

Jak już wspomniałem, znajdziemy je w zeznaniach apostołów, gdy zostali przyprowadzeni i postawieni przed Sanhedrynem, który jeszcze raz stanowczo chciał zabronić im mówić o imieniu Jezusa. Te słowa znajdziemy w rozdziale 5, w wersetach od 29 do 32. Spójrzmy na odpowiedź Piotra i apostołów: „Bardziej trzeba słuchać Boga niż ludzi. Bóg ojców naszych wzbudził Jezusa, którego wy zgładziliście, zawiesiwszy na drzewie, Tego wywyższył Bóg prawicą swoją jako Wodza i Zbawiciela, aby dać Izraelowi możność upamiętania się i odpuszczenia grzechów. A my jesteśmy świadkami tych rzeczy, a także Duch Święty, którego Bóg dał tym, którzy mu są posłuszni. ” Oto podstawowe prawdy dobrej nowiny, wielkie słowa Ewangelii, słowa życia.

Przyjacielu, te słowa także należą do Ciebie. Jeśli jeszcze nie jesteś zbawiony, to są słowa życia, które Cię zbawią. Pierwsze słowo jest takie, że Chrystus umarł za Ciebie. On przyszedł, aby odkupić Cię swoją krwią. Bez ofiary Jezusa Chrystusa zbawienie Twoje byłoby niemożliwe. To jest pierwsze słowo skierowane do Ciebie, mówiące, że jesteś grzesznikiem i że Jezus Chrystus dokonał zupełnego i całkowitego odkupienia, przyjmując śmierć na Golgocie. Tak, Jezus, którego zabili przez ukrzyżowanie na drzewie, stał się Twoim i moim Zbawicielem.

Ale dalej Piotr mówi, że Bóg wskrzesił Jezusa. Przez zmartwychwstanie Chrystus udzielił nam całkowitego usprawiedliwienia i gwarantuje nasze zmartwychwstanie. Trzecie cudowne słowo życia brzmi: Bóg wywyższył swego Syna jako Wodza i Zbawiciela. Wywyższył Go swoją prawicą, dając w ten sposób całkowitą i ostateczną aprobatę całemu cudownemu dziełu odkupienia Swojego Syna. Po czwarte, On dał nam upamiętanie i przebaczenie grzechów. Tak, tylko Bóg może nas wybawić. On dzięki zasługom Swojego Syna daje zarówno upamiętanie, jak i przebaczenie grzechów. Nigdy nie zapominajmy o tym wielkim słowie Ewangelii, dobrej nowinie, że na zbawienie nie można zasłużyć, jest ono dane darmo. To jest dar Bożej miłości. I piąte słowo to wspaniały fakt - że Bóg daje nam Ducha Świętego. Niech każde odkupione dziecko Boże stanie się świątynią Ducha Świętego.

To wszystko, przyjacielu, należy do Ciebie, Pan to wszystko uczynił dla Ciebie, dla Twojego zbawienia. Ty musisz tylko przyjąć te słowa życia wiarą, a będziesz miał życie wieczne. My głosimy nie martwą literę prawa, ale słowa życia i jeśli ktoś je przyjmie, będzie zbawiony. Uwierz w te słowa, a będziesz żył. Idź i powiedz o tym innym. Do tego jesteś powołany. Dał by Pan, aby wszyscy byli wierni swojemu powołaniu. Amen.

Prześlij komentarz

Szukaj na tym blogu

Followers

Obsługiwane przez usługę Blogger.

OSTATNIE POSTY