RSS

Szczęśliwe życie rodzinne.


W życiu człowieka są zasadniczo dwie ważne decyzje. Najważniejszy moment w życiu człowieka jest ten, gdy stając przed pytaniem o wieczność, on podejmuje decyzję: albo życie z Bogiem, albo życie bez Boga. Tutaj drodzy przyjaciele, nie pytanie o czas, ale o wieczność. Jak powiedział Jezus Chrystus: „Cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na swojej duszy poniósł szkodę? ” (Mat. 16:26). Ta decyzja jest najważniejsza, bo od niej zależy miejsce, gdzie spędzimy wieczność.

Ale jest jeszcze inna decyzja, która jest bardzo ważna w życiu człowieka. Powiedziałbym, że po rozstrzygnięciu kwestii wieczności przez przyjęcie Jezusa Chrystusa jako swojego Zbawiciela, drugą najważniejszą decyzją, jaką podejmuje chrześcijanin, jest decyzja dotycząca jego życia małżeńskiego. Jak ważne jest to pytanie, widzimy na podstawie znaczenia, jakie przypisuje mu sam Bóg. Zauważmy, że jeszcze przed upadkiem człowieka, Bóg ustanowił życie małżeńskie, mówiąc: „Niedobrze jest człowiekowi, gdy jest sam. Uczynię mu pomoc odpowiednią dla niego. ” (Ks.Rodz. 2:18). Tak więc od samego początku Bóg ustanowił małżeństwo, łącząc mężczyznę i kobietę, aby ich wspólne życie było szczęśliwe, radosne, spełnione i owocne.

Dlaczego to pytanie jest tak ważne? Dlaczego uważamy je za drugie najważniejsze w życiu człowieka? Dlatego, ponieważ decyzja o zawarciu związku małżeńskiego to wybór, który decyduje o reszcie naszego ziemskiego życia. Małżeństwo jest ustanowione przez Boga, a co Bóg złączył, niech człowiek nie rozłącza. To są słowa Jezusa Chrystusa. Dlatego kwestia małżeństwa jest tak ważna, ponieważ ona dotyczy wyboru, który dokonujemy w ciągu całego naszego życia.

Jeśli tak jest, ważne jest dowiedzieć, co jest niezbędne do szczęśliwego życia małżeńskiego. Zastanówmy się, jak w całej historii ludzkości wróg, diabeł próbował zniszczyć ten ustanowiony przez Boga związek. Co Bóg złączył, wróg próbuje rozdzielić. On jest tym złodziejem, który „przychodzi tylko po to, żeby kraść, zabijać i niszczyć. ” (Jana 10:10). Ja – mówi Chrystus - „przyszedłem, aby miały życie i aby miały je w obfitości. ” Właśnie dlatego przyszedł Chrystus, aby uczynić nas radosnymi i pożytecznymi. I taki jest Boży zamysł odnośnie życia rodzinnego. Jego pragnieniem jest, aby było ono szczęśliwe i przynosiło Mu chwałę.

W dzisiejszym rozważaniu chciałbym poruszyć pokrótce najbardziej podstawowe warunki i zasady, którymi powinniśmy się kierować, jeśli pragniemy być szczęśliwi w tej części naszego życia. Za podstawę wezmę fragment drugiego rozdziału Ewangelii Jana. Mówi on o weselu w Kanie Galilejskiej i cudzie dokonanym tam przez Jezusa Chrystusa. I właśnie w tej historii odkrywamy, co jest niezbędne do tak radosnego i spełnionego życia małżeńskiego.

Nie bez znaczenia jest fakt, że nasz Pan Jezus Chrystus rozpoczął swoją posługę od dokonania cudu na weselu. On przemienił wodę w wino, a wino w Biblii obrazowo mówi o radości. Dlatego pierwszą rzeczą drodzy przyjaciele, która jest niezbędna, jest obecność Pana w związku małżeńskim. Zwróćmy uwagę na to, co zostało powiedziane na samym początku tej historii. „Zaproszono też Jezusa wraz z jego uczniami na to wesele. ” (Jana 2:2). Bez Jego obecności i uczestnictwa nasze życie rodzinne nie może być radosne ani błogosławione. Znamienne jest również to, że wydarzenie to zostało opisane w rozdziale 2 Ewangelii Jana. To mówi nam, że małżeństwo jest drugą najważniejszą decyzją, jaką człowiek podejmuje w swoim życiu. Pierwsza i najważniejsza decyzja opisana jest w rozdziale 1 tej Ewangelii.

Zanim zaproszę Jezusa, aby został Panem mojego życia rodzinnego, muszę najpierw przyjąć Go jako swojego osobistego Zbawiciela i Pana. Zauważmy, jak w rozdziale 1 Ewangelii Jana podkreślone jest to osobiste przyjęcie Jezusa Chrystusa. „Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego. ” (Jana 1:12).

W tym samym rozdziale podane są przykłady sześciu osób i jak oni przeżyli to osobiste spotkanie z Jezusem Chrystusem. Tutaj wymienieni są Jan Chrzciciel, Andrzej, Jan, autor tej Ewangelii, Szymon, Filip i Natanael. Każdy z nich podjął tę najważniejszą decyzję ze wszystkich: przyjął Jezusa Chrystusa jako swojego osobistego Zbawiciela. Jest to powiedziane w rozdziale 1, a rozdział 2, który rozpoczyna się od wesela, mówi o przyjęciu Jezusa Chrystusa przez dwoje ludzi w ich związku małżeńskim. Tak jak kiedyś my zaprosiliśmy Jezusa do naszego serca, tak samo musimy zaprosić Go również do naszego życia małżeńskiego. Tylko wtedy będzie ono szczęśliwe.

Ale co to znaczy zaprosić Jezusa do naszego życia rodzinnego? Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim zaproszenie Jezusa do naszego życia osobistego i małżeńskiego nie oznacza, że ​​unikniemy trudności, prób czy problemów. Zauważmy, jak zaraz po tym, jak powiedziano, że Jezus został zaproszony na wesele, mowa jest o niedostatku, o problemie, który się pojawił: „zabrakło wina”. Tak, drodzy przyjaciele, jeśli Chrystus jest w naszym życiu, to w żadnym wypadku nie gwarantuje to, że nie będzie burz. Burze będą się zdarzać, niedostatki będą się pojawiać, problemy będą nieuniknione, pojawią się próby, ale jeśli Chrystus jest z nami, to mamy ten przywilej zwracania się do Jezusa Chrystusa w modlitwie z naszymi potrzebami. Dlatego zaproszenie Jezusa oznacza ustanowienie konkretnego miejsca do modlitwy w naszym życiu rodzinnym.

Pierwszą rzeczą, którą słyszymy na tym weselu, jest modlitwa z prośbą. Spójrzmy na słowa: „Matka Jezusa powiedziała do niego: Nie mają wina. Zróbcie wszystko, co wam powie. ” (Jana 2:3,5). Zaproszenie Jezusa oznacza na samym początku ustanowienie „miejsca modlitwy„ w naszym życiu. Czy masz takie miejsce, drogi przyjacielu? O, jaki to przywilej dla chrześcijańskiej rodziny, która stworzyła swoje miejsce modlitwy! Nie mówię teraz o osobistym życiu modlitewnym, to dzieje się naturalnie, ale wspólna modlitwa z żoną, mężem i dziećmi, to coś zupełnie innego. Musimy mieć jedno i drugie. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że nawet w młodym wieku niektóre osoby doświadczyły zbawczej łaski właśnie w kręgu rodzinnej modlitwy. Ileż wspaniałych odpowiedzi daje nam Pan, gdy wołamy do Niego razem, jako rodzina. A te jasne i konkretne odpowiedzi są zachętą i umocnieniem wiary nie tylko dla naszych dzieci, ale także naszej wiary.

Spójrzmy, jaka smutna jest historia pierwszych 20 lat małżeństwa Jakuba. Pamiętamy tę historię, przez cały ten czas nie było w życiu Jakuba żadnego „rodzinnego ołtarza modlitwy.„ Dopiero, gdy powrócił on do Betel, to tam zbudował ołtarz. Pomyślmy tylko, 20 lat bez modlitwy z rodziną. Nic dziwnego, że jego życie było pełne smutku i przeciwności. Osobiście uważam, że odpowiedzialność za ustanowienie tego rodzinnego miejsca modlitwy spoczywa na głowie rodziny. Bracia, musicie podjąć tę decyzję, to wasz obowiązek. Kto powiedział: „Ja i mój dom będziemy służyć Panu? ” (Joz. 24:15). Głowa rodziny Jozue, syn Nuna. Niech Pan obdarzy nas większą liczbą chrześcijańskich rodzin, w których modlitwa jest praktykowana wspólnie i regularnie przez wszystkich członków rodziny. Modlitwa jest siłą spajającym rodzinę. Rodzina, która modli się razem, trwa razem.

Ale w tym miejscu modlitwy ważne jest Słowo Boże. Modlitwa we wszystkim musi kierować się tym, co Pan mówi w Swoim Słowie. My nie mamy prawa mówić Bogu, co On powinien czynić. Modlitwa nie jest nam dana po to, abyśmy mogli wykorzystywać Boga do własnych celów. On wie, czego my potrzebujemy, zawsze jest gotowy pomóc i odpowiedzieć nam, ale jednocześnie musimy podporządkować się Jego woli. A Swoją wolę On objawia nam w Swoim Słowie. Kiedy matka Jezusa powiedziała do Niego: „Nie mają wina”, Pan ją strofował, nie dlatego, że ona prosiła Go o pomoc, ale dlatego, że miała w tym swój interes i chciała w tym celu posłużyć się Chrystusem. Widzimy to ze słów, które  powiedział do niej Chrystus: „Czego chcesz ode mnie, niewiasto? Jeszcze nie nadeszła godzina moja. ” (Jana 2:4). Jednak gdy podporządkowała się Jego woli i złożyła wszystko w ręce Jezusa, Pan odpowiedział i spełnił jej prośbę. Zwróćmy uwagę na jej słowa z następnego wersetu: „Co wam powie, czyńcie! ” (Jana 2:5).

Jak ważne jest drodzy przyjaciele to, co On do nas mówi. Jak możemy poznać Jego wolę i o co i jak powinniśmy się modlić, jeśli nie przez Jego Słowo? Nie zaniedbujmy Jego Słowa. Niech Biblia zajmuje pierwsze i najważniejsze miejsce na naszym życiu rodzinnym. Wtedy ta święta Boża Księga będzie najpewniejszą gwiazdą przewodnią w naszym życiu małżeńskim. Czytajmy ją systematycznie, zachęcając swoje dzieci do czytania Biblii. Niech i one również uczestniczą zarówno w modlitwie, jak i w czytaniu Słowa podczas naszej rodzinnej modlitwy.

Tak więc w modlitwie musimy przedstawiać Bogu nasze potrzeby i jednocześnie słuchać tego, co On ma nam do powiedzenia. Dalej zauważmy, że życie zbudowane wokół takiego rodzinnego miejsca modlitwy będzie niezwykłe, ekscytujące i pełne miłych niespodzianek. Nie będzie zwyczajne, szablonowe, pospolite; będzie jak najbardziej oryginalne, ponieważ Chrystus jest w nim Panem i czyni wszystko w wyjątkowy sposób. Aby nasze życie było takie, musimy wsłuchiwać się w Jego głos i czynić to, co On nakazuje, a On nigdy nas nie zawiedzie. Możemy być tego pewni. On każe napełnić nam naczynia wodą, a my prosiliśmy o wino; to co ma z tym wspólnego woda? Drodzy przyjaciele, ta ważna zasada wiary przejawia się w życiu, w którym Jezus Chrystus jest naszym Panem. Dla człowieka wydaje się to niewiarygodne, nieprawdopodobne i bezsensowne. Ale ten, kogo Pan uczy, by nie polegał na własnym rozumie, ale na słowach Pana Jezusa Chrystusa, wie, że nie będzie zawstydzony. Będzie nalewał w naczynia wodę, ponieważ Pan tak mu nakazał, a rezultaty zależą od Pana. To jest droga wiary.

Spójrzmy na zdarzenie, gdy Chrystus uzdrowił dziesięciu trędowatych. „A gdy szli, zostali oczyszczeni. ” Oni ujrzeli rezultaty dopiero wtedy, gdy poszli zgodnie z nakazem Pana: „Idźcie, ukażcie się kapłanom. ” (Łuk. 17:14). Tak, kiedy my zapraszamy naszego Zbawiciela, aby był Panem naszego życia, możemy spodziewać się cudów. Życie wiary, to życie pełne cudów. Chwała i dziękczynienie naszemu Panu.

Dalej widzimy, że życie rodzinne, w którym Jezus Chrystus jest Panem, z pewnością będzie błogosławieństwem i innym. Kiedy Jezus Chrystus prowadzi nas w naszym życiu rodzinnym i małżeńskim, wtedy ten podwójny rezultat jest pewny. Pan będzie uwielbiony i będą tacy ludzie, którzy uwierzą. Rodzina, w której Jezus Chrystus jest Panem, jest żywym świadkiem swojego Pana. Świat potrzebuje takiego świadectwa.

Wiele można by mówić na ten temat, ale tylko pokrótce poruszyłem najważniejsze zasady szczęśliwego życia rodzinnego. Podsumowując, chciałbym jednak wspomnieć o jeszcze jednym rezultacie życia rodzinnego, gdzie Chrystus jest zaproszony, by być Panem naszego życia. Gdy nasze życie jest pod kontrolą Pana, możemy być pewni, że to, co najlepsze, jest jeszcze przed nami. Życie rodzinne pod przewodnictwem Jezusa Chrystusa staje się lepsze, szczęśliwsze, radośniejsze i bardziej spełnione. Tak jak wino przemienione z wody przez Pana okazało się lepsze od wszystkiego, co mógłby stworzyć człowiek, tak miłość między małżonkami, którzy poświęcili swoje wspólne życie Panu, będzie wzrastać. Ona jest, jak ścieżka sprawiedliwego, jak wschodzące słońce, które staje się coraz jaśniejsze, aż do nastania pełnego dnia. Z Panem zawsze możemy oczekiwać, że to, co najlepsze, jeszcze przed nami.

Drodzy przyjaciele, aby wieść szczęśliwe i radosne życie, życie pełne i błogosławione, nie musimy być silni, znani ani bogaci. Nie w tym jest szczęście. Prawdziwe szczęście zaczyna się, gdy Jezus Chrystus wkracza w nasze życie. Możemy być najzwyklejszymi ludźmi, ale jeśli w nas jest Pan, będziemy płonęli miłością i chwałą Bożą. Ten cudowny ogień Bożej obecności, zarówno w naszym życiu osobistym, jak i rodzinnym, przyciągnie innych do Jezusa Chrystusa. Zaprawdę, Bóg wybrał wzgardzonych, pokornych i słabych tego świata, aby zawstydzić potężnych i możnych.

Ale nie chodzi o prostotę; sekret tkwi w tym, czy Jezus jest Panem w naszym życiu. Jeśli On zajmie centralne miejsce w naszym życiu osobistym i w życiu naszej rodziny, to On będzie jaśniejącym światłem w naszym pogrążonym w grzechu świecie.

Dzisiaj drogi przyjacielu masz wspaniałą okazję, aby podjąć decyzję. Jeśli jeszcze tego nie uczyniłeś, jeśli jeszcze nie przyjąłeś Jezusa Chrystusa jako swojego osobistego Zbawiciela, to musisz od tego zacząć. To jest najważniejszy wybór w Twoim życiu. Jeśli Ty i twoja małżonka jeszcze nie podjęliście tej drugiej najważniejszej decyzji i nie zaprosiliście Chrystusa, aby stał się głową waszej rodziny, to proszę was, uczyńcie to teraz. Nie odkładajcie tej najważniejszej decyzji na później. Niech Pan wam w tym dopomoże. Amen.

Prześlij komentarz

Szukaj na tym blogu

Followers

Obsługiwane przez usługę Blogger.

OSTATNIE POSTY